Google+ Followers

niedziela, 13 września 2015

O życiu codziennym słów kilka :)

Hejka, hej! Dziś przychodzę z dość zwyczajnym postem :) A mianowicie, chciałabym Wam opowiedzieć o moich codziennych obowiązkach i spędzaniu czasu po powrocie ze szkoły do domu. Jeszcze tutaj o tym nie wspominałam, ale jestem w szczęśliwym związku od 3,5 roku :) Więc jak możecie się domyślić każdą wolną chwilę staram się spędzać z mężczyzną mojego życia :) Mój chłopak jest ode mnie starszy o rok, jest w Technikum Informatycznym, ale głównie interesuje się motoryzacją. Jest maniakiem i pasjonatem marki BMW. Chcąc, nie chcąc zaraziłam się tym od niego i teraz nie przepuszczam żadnej Bmw mijającej mnie na ulicy! :)
Cieszę się tym bardzo, ponieważ nie ma nic wspanialszego niż wspólna pasja kochających się osób, to nas zbliża do siebie jeszcze bardziej. Jednak nie ukrywam, że czasami chciałabym,aby dał sobie spokój z motoryzacją i choć na jeden dzień odłożył ją na bok haha :)
Ale oczywiście motoryzacja to nie jedyna rzecz, która mnie kręci, drugą rzeczą, której poświęcam uwagę jest moda. Lubię eksperymentować i wyglądać dobrze. Moi znajomi jak i rodzina doskonale o tym wiedzą :) W ten weekend, a dokładnie w piątek wpadłam na pomysł,by połączyć te 2 rzeczy i porobić sobie kilka fotek z nową zdobyczą mojego faceta, czyli z BMW e30. Jest to perełka, o której marzę. Gdy tylko będę miała możliwość i okazję to również zakupię sobie to cacko :)

Ale, żeby Was dłużej nie zanudzać to zostawiam kilka zdjęć z ostatniego piątku :) Mam nadzieję, że Wam się spodobają :)



***PROSZĘ, ABYŚCIE W KOMENTARZACH NAPISALI MI CO WY LUBICIE ROBIĆ I JAK SPĘDZACIE CZAS PO SZKOLE/PRACY.

Tymczasem uciekam, miłej niedzieli. Pozdrawiam :)


czwartek, 10 września 2015

Jesienna pogawędka :)

Od razu przepraszam Was za długą nieobecność aczkolwiek zaczęła się szkoła i 2 klasa liceum daje mi nieźle w kość. Jest początek roku a ja czuję się jakbym zbliżała się ku zakończeniu.
Ktoś kto także wybrał sobie profil biologiczno-chemiczny na pewno wie o czym mówię :)
Ale nie przyszłam Was zanudzać. Piszę ten post, ponieważ dopadła mnie już jesienna trauma. Wiem, że dość szybko to nadeszło, ale wychodząc o 6.30 do szkoły i czując ten chłód oraz widząc zachmurzone niebo chce mi się płakać.
Jednak wszystko trzeba przeżyć i z tym walczyć. Trzeba znaleźć plusy każdej pory roku. Mam dla Was kilka pomysłów jak polepszyć te jesienne dni, chociaż jeszcze mamy niecałe 2tygodnie lata.
Nie wiem dlaczego ale zawsze na jesień lubię malować sobie paznokcie na bordo. Tym razem preferuję bardziej żele:
Kolejną rzeczą niezbędną w chłodne wieczory jest gorąca czekolada z bitą śmietaną, cynamonem i dodatkami według własnych uznań i danej ochoty haha:
Jeśli jestem w szkole i nie za bardzo mam jak przyrządzić sobie gorąco czekoladę zaopatruję się w kubek termiczny pełen kawy, która choć w małym stopniu stawia mnie na nogi:
A teraz pora na mój 'chory' nawyk, czyli świeczki zapachowe płonące nocą w moim pokoju. Już od dawna mam bzika na ich punkcie i kupuję je masowo:
A Wy? Jak zaopatrujecie się na jesień? I jakie są wasze nawyki związane z tą porą roku? Chwalcie się w komentarzach.
Buziaki ♡